Czasami nie wiem, w jakim swiecie zyje. Niby jestem w Europie, niby w cywilizowanym kraju, jednak fakt, ze mieszkam z Pakistanczykiem wszystko zmienia. Siedze sobie wlasnie na balkonie i pisze te notke. I jestem zalamana tym, co do mnie przed chwila powiedzial On, a raczej sposobem, w jaki to powiedzial. Lezal w lozku, wczoraj poszedl spac ok. 5 rano, a 10 minut temu, tj. o 15:20 nadal lezal w lozku.


Ja (z radoscia): Przygotowalam Ci sniadanie, mleko i platki. Zjedz, bo pozniej mleko bedzie zimne. Skonczylam tez moje tlumaczenia na poniedzialek i teraz jestem wolna.
On: Zamknij sie.

Powiedzial to z taka nienawiscia, ze myslalam, ze sie rozplacze od razu. Ale lzy zachowam na pozniej.

Zadaje sobie tylko pytanie – co zlego zrobilam? Umylam naczynia, posprzatalam, powiesilam pranie, wykonalam moja prace na dzis (zatrudnia mnie amerykanska firma, na ktorej stronie internetowej mozna sie uczyc jezykow obcych – w tym polskiego, a ja tlumacze z angielskiego na polski na zlecenie dla tej firmy), przygotowalam mu sniadanie i grzecznie zaprosilam do jedzenia, a on tak sie do mnie odezwal. Jego brat pozamiatal caly dom i pozmywal podloge, a On nie zrobil zupelnie nic. Ale to juz nie pierwszy raz.
Nie wiem, czy Polacy sie podobnie zachowuja ze swoimi dziewczynami, bo nie mam porownania, ale zachowanie Jego to juz przegiecie. Najgorsze jest to, ze ja nie moge nic z tym zrobic. Rozmawiam z nim, ale to nic nie daje… Jak on moze nie miec do mnie zadnego szacunku?

O, wlasnie powiedzial, ze zlew smierdzi. Jestem taka zdenerwowana, ze wygarnelam mu prawde przy jego bracie.
On: Tu smierdzi ten zlew, woda byla w nim zablokowana przez 5 dni!
Ja (z wyrzutem): Posluchaj, umowilismy sie, ze ja umyje naczynia, a Ty umyjesz zlew. Ja swoje zrobilam, a Ty nie. O co masz do mnie pretensje? Przygotowalam Ci sniadanie, a jak Ty mozesz po tym mowic do mnie „Zamknij sie”?! Jak mozesz nie miec do mnie szacunku?

I on sie zamknal, ale i tak wiem, ze nie mnie nie przeprosi.


Az mi sie cisnie na usta brzydkie wloskie slowo bastardo.

Moze od razu powinnam sie powiesic?

O, wzial sie za umycie patelni, w ktorej wczoraj gotowal. Moze zmieknie, ale nie sadze.